Konsekwencje Trzydziestoletniej wojny dosięgły również śląskich gór. Wówczas, kiedy wojska szwedzkie stanęły u Zuckmantlu (dzisiejsze Złote Góry), mieszkańcy chcąc ratować własne życie, porzucali wszystko i uciekali w góry.
.

Żona miejscowego rzeźnika, Anna Tannheiser, która była w błogosławionym stanie, ukryła się w bezpiecznym miejscu, na górze zwanej „Boży dar” (Gottesgabe), około jednej godziny drogi od miasta. Na miejscu zakrytym gęstymi jodłami zaczęła rodzić. Wszak wróg nie groził mającemu się narodzić niemowlakowi, ale okoliczności były wielce niesprzyjające. Matka zaczęła modlić się i prosić dobrego Boga o pomoc. Prosiła za przyczyną Matki Bożej. Prośba zastała wysłuchana. 18 lipca urodziła zdrowego syna, Marcina. Z nim powróciła do domu. Dorota Weis, już córka urodzonego w niezwykłych okolicznościach mężczyzny, po latach spełniła ostatnią wolę swojego ojca, Marcina, byłego radnego miasta. Zamówiła u malarza Šimona Schwarzera zhotovit obraz Bożej Rodzicielki Maryi, który zawiesiła w leśnej ciszy, na starej jodle, u której narodził się tato.

      Originální obraz

Obraz Panny Maryi zamówiony u Šimona Schwarzera, obecnie znajdujący się w parafialnym kościele w Złotych Górach

 
Wydarzenia te miały miejsce w roku 1718. Już następnego roku na to miejsce zaczęli przychodzić pierwsi pielgrzymi. Z czasem grono czcicieli Matki Bożej powiększało się. Na to miejsce wędrowano nie tylko z jesenicka, ale i z dalszych okolic. Dziesięć lat po powieszeniu obrazu wybudowano kaplicę, gdzie miały miejsce pierwsze cudowne uzdrowienia (na podstawie zapisów komisji powołanej przez komisję kurii biskupiej - kapłan, dwóch lekarzy).

Na życzenie pielgrzymów i parafian Zuckmantl, w 1729 roku, kuria biskupia wyraziła zgodę na przeniesienie obrazu Matki Bożej (kopia obrazu „Madonny z dzieciątkiem” Lucase Cranacha) do parafialnego kościoła. Obraz znajduję się tam do dnia dzisiejszego. Do leśnej kaplicy namalowano nowy obraz Panny Maryi. 

Fakt przeniesienia obrazu nie zakończył historii tego miejsca. Narastająca liczba pielgrzymów i antykatolicka polityka dosięgła i te strony – górę, którą nazwano „Maria Hilf – Panny Maryi Wspomożenia Wiernych”. Z rozporządzenia Józefa II kaplicę nakazano zburzyć. Prośby miejscowej ludności, jak kurii biskupiej, o odwołanie zarządzenia, nie przyniosły rezultatu. Rok 1785 miał oznaczać koniec pielgrzymowania. Nie stało się to z jednego powodu – nie znalazł się nikt z okolicy, kto to rozporządzenie chciałby wykonać, nawet pod groźbą użycia siły, tzn. wojska. Dopiero w roku 1819 urzędowo przywrócono pozwolenie na odwiedzanie Maria Hilf..

[Wstęp]  [Następna]